Godziszów

historia – Godziszów

Historia Filiału Ewangelickiego w Godziszowie

Wieś Godziszów nie posiada udokumentowanej historii luteranizmu, więc można jedynie przyjąć, że jak cały Śląsk Cieszyński posiadł wiadomość o działaniu ks. dra Marcina Lutra już około 1520 r. a ugruntował ją dopiero książę Wacław Adam (1528-1579) . Mieszkańcy Godziszowa tworzyli wespół z mieszkańcami Goleszowa jedną parafię, więc można powiedzieć, że już w 1550 r. mieliśmy swój kościół w Goleszowie i wszyscy mieszkańcy Godziszowa byli ewangelikami. Jak w naszej wsi przebiegała kontrreformacja nie wiemy, lecz z efektów można wnioskować iż wiele nie zdziałała, bo aż do początku XX wieku Godziszów nadal pozostawał prawie wyłącznie zamieszkały przez ewangelików, zaś pod koniec dwudziestego wieku są to już tylko około 2\3 ludności Godziszowa.

Historia ewangelicyzmu w Godziszowie jest utożsamiana z działalnością parafii w Goleszowie. Dopiero od 1849 r. powstaje samodzielna działalność mieszkańców Godziszowa i Kisielowa. Powstał wtedy na terenie Godziszowa Ewangelicki Cmentarz, obecnie nazywany starym. W celu lepszego upamiętnienia starego cmentarza podam, że cmentarz ten znajduje się na parcelach gruntowych nr 55 i 235 o łącznej powierzchni 21 arów. Niestety do tego cmentarza brak prawnego dojazdu i z tego powodu kiedyś wszystkie orszaki pogrzebowe przechodziły przez prywatne gospodarstwo nr 6 (obecnie już zlikwidowane). Cmentarz ten powstał jako Cmentarz Ewangelickiej Gminy Cmentarnej Godziszów – Kisielów. Do ksiąg hipotecznych został wpisany jako Lwk nr 69 w języku niemieckim, dopiero w dniu 21.12.1935 r. zmieniono w księgach hipotecznych jego nazwę z niemieckiej na polską o tej samej treści. Pastorem goleszowskiej parafii był w tym czasie ks. Paweł Terlica. Do 1911 r. na cmentarzu tym byli „chowani” wszyscy ewangelicy z Godziszowa i Kisielowa. Od tego roku Kisielów posiada swój własny cmentarz.

W 1925 r. mieszkańcy Godziszowa podjęli decyzję o budowie nowego cmentarza z kaplicą. Powołano Ewangelicką Gminę Cmentarną w Godziszowie oraz Komitet Budowy Kaplicy, którego przewodniczącym został Jerzy Sikora (ojciec późniejszego kuratora Jerzego Sikory z Goleszowa). Pastorem był wtedy ks. Paweł Broda. Już w 1926 r. na nowej parceli utworzono nowy cmentarz, a pod koniec roku ukończono budowę kaplicy. Do ksiąg hipotecznych cmentarz ten wpisano dopiero 12.11.1934 r. na podstawie oświadczenia z dnia 23.08.1934 r jako Ewangelicką Gminę Cmentarną Godziszów. Pierwszego pochówku na nowym cmentarzu dokonano w styczniu 1927 r. Do chwili obecnej pochowano na tym cmentarzu 382 osoby, co daje średnią roczną 4,9. Najwięcej osób pochowano na tym cmentarzu w 1932 r., bo aż 12
z średnią wieku zmarłych 27 lat.

W 1934 r. pochowano 8 osób, w tym sześcioro dzieci; średnia ilość lat zmarłych w tym roku wyniosła zaledwie osiemnaście lat. W 1933 r. pochowano 11 osób o średniej wieku 46 lat. Do tych wszystkich danych należy jednak dodać 23 z 25 osób, które straciły swe młode życie podczas II wojny światowej. Z tych 25 prochy dwóch osób spoczywały na tym cmentarzu,
jeden nagrobek jest upamiętniony napisem, zaś 22 naszych braci nie doczekało się choćby tylko pamiątkowej tablicy z ich nazwiskami, aby ich najbliżsi mieli gdzie złożyć kwiaty, czy zapalić znicze, a szkoda, bo historia nam tego nie wybaczy. Najwięcej Godziszowian straciło swoje życie w 1944 r., bo do 5 zmarłych w Godziszowie musimy jeszcze dodać dziewięciu, którzy zginęli podczas działań wojennych.

Na cmentarzu tym są również pochowane osoby innych wyznań. Na cmentarz nasz chętnie „wracają” dawni mieszkańcy Godziszowa prosząc o to jakby w testamencie swoich najbliższych. Tą drogą i na nasz cmentarz wróciła pastorowa Helena Sztwiertnia (z domu Niemiec), a za nią jej mąż ks. Karol Sztwiertnia.

Cmentarz razem z kaplicą służył przez długie lata tylko do grzebania zmarłych. Nabożeństwa rozpoczęto pamiątką poświęcenia i założenia kaplicy. Dopiero ks. Tadeusz Terlik wprowadził w naszej kaplicy stałe nabożeństwa, a nawet w czasie przedświątecznym ewangelizację tak, że wykorzystywanie tych obiektów zmieniło się. W ostatnich dziesięcioleciach już wszystkie pogrzeby nie rozpoczynają się w domach a na cmentarzu w kościółku.

Bardzo zmienia się nasz cmentarz szczególnie w okresie „Wszystkich Świętych”. Już wiele dni przed 1. XI przychodzą rodziny, aby porządkować groby swoich bliskich, ozdabiać kwiatami i zniczami. Na ten cel odwiedzający cmentarz godziszowski wydają 7-8 tys. złotych co roku. Zmienił się też w psychice obecnego społeczeństwa stosunek do cmentarza. W początkowym okresie był on rano, w południe i wieczorem odwiedzany przez dzwonników, a poza nimi był odwiedzany tylko przez nielicznych. Obecnie cmentarz „żyje” odwiedzającymi go ludźmi przez wszystkie dni tygodnia, nie tylko w soboty czy niedziele. Z radością można obserwować, jak osoby te modląc się przy mogiłach swoich bliskich czynią znak krzyża.

Do 1945 r. kaplica posiadała trzy dzwony. Po zakończeniu działań wojennych Parafia z Drogomyśla prosiła o wypożyczenie jednego dzwonu, gdyż ich zniszczony podczas wojny kościół był bez dzwonów. Wypożyczono ten największy. Po odbudowie kościoła w Drogomyślu dzwon ten został zwrócony, a z uwagi na brak dzwonów w Kozakowicach Dolnych trafił tam, gdzie służy do dziś.

Obecnie w Godziszowie mieszka około 381 ewangelików. Frekwencja niestety jest dość niska; średnia ilość uczestników niedzielnego nabożeństwa to około 36 osób. Miejsca w kaplicy Godziszowskiej przewidziane są dla 70 osób. Od kilku lat funkcję kościelnego sprawuje pan Eugeniusz Lach, który przejął tą funkcję po swojej matce pani Helenie Lach. Na przełomie lat 1998 – 2001 r. dokonano główniejszych remontów, między innymi: schodów, pomalowano wnętrze kaplicy, wymieniono ogrodzenie i położono asfalt na parkingu. W filiale naszym odbywają się, równo z nabożeństwami, Szkółki Niedzielne w budynku „starej szkoły”. W szkółce uczestniczy około 12 najmłodszych parafian. Na okres zimy dzieci zapraszane są do domu państwa Grażyny i Arkadiusza Podżorskich, a wcześniej korzystaliśmy z gościnności państwa Miechów. Za gościnę tę obu gospodarzom pragniemy na łamach tej gazetki serdecznie podziękować.

Od 1998 r. roku organizowany jest Tydzień Dobrej Nowiny, w którym co roku uczestniczy coraz więcej dzieci różnych wyznań z Godziszowa oraz sąsiednich miejscowości. W tym roku w „Tygodniu Dobrej Nowiny” wzięło udział około 70 dzieci. Mamy nadzieję, że liczba ta co roku będzie się powiększać. Z wielką radością obchodzimy w sierpniu pamiątkę założenia i poświęcenia naszej kaplicy. Jest to prawdziwe święto, bo na nabożeństwie są zawsze licznie zgromadzeni parafianie pobliskich okolic oraz Godziszowianie, którzy idąc na nabożeństwo mogą za psalmistą zawołać „Uradowałem się, gdy mi powiedziano: do domu Pana pójdziemy!” To On, nasz Pan pozwolił nam wybudować i utrzymać naszą kaplicę i powinniśmy pamiętać że „choćby świat zadrżał, zawisł nad otchłanią, Kościół zostanie twierdzą i przystanią, i będzie, choć się burzy złość szatana w opiece Pana”.


autorzy – Jerzy Miech, Katarzyna Plinta